Coś się kończy, coś się zaczyna.
Przez najbliższy miesiąc i trochę będę na nim umieszczał relację z naszej wyprawy. Mam nadzieję że pomoże to przyszłym podróżnikom, a może zachęci parę osób do podjęcia podobnej przygody. Gdyby nie inne blogi w internecie prawdopodobnie też byśmy się tej podróży nie podjęli, przynajmniej nie zajęłoby to nam 2 dni do momentu w którym powiedzieliśmy sobie - "jedziemy" :-)
To może parę faktów na początek:
Kto:
- Dawid
- Kasia - tzw. osoba z głową na karku, bez niej byśmy pewnie zginęli,
załatwi tanio nocleg i obskubie chińczyków ;-)
- Maciek - tragarz Kasi, nie lubi ryb ;-)
- Kamil - reprezentuje tą młodszą część wyprawy, amator spania w hutongach :-)
- Malwina - dziewczyna Kamila, jeszcze nie miałem okazji poznać
Gdzie:
- Poznań - Berlin - busem
- Berlin - Moskwa - samolotem
- Moskwa - Irkuck - koleją transyberyjską
- Irkuck - Pekin - miejmy nadzieję koleją
- Pekin - ??? - Hong Kong - koleją, rikszą, z buta, może i statkiem
- Hong Kong - Warszawa - samolotem
Wyruszamy już 28 sierpnia, stay tuned ;-)
Motto na dziś: "sto wiorst nie droga, sto rubli nie pieniądz, sto gram nie wódka"