Po małych problemach z dotarciem na samolot relacji Berlin - Moskwa, udało nam się wylądować w największym mieście europy.
Pierwsze wrażenie - jakoś tu brudno, szaro, stare autobusy, zmęczeni smutni ludzie w nich. Po podróży autobusem i metrem udało nam się wreszcie dotrzeć do naszego hostelu, ciekawego miejsca swoją drogą, właściciele sprawiali wrażenie jakby palili za dużo czegoś zielonego i generalnie troche słabo kontaktowali co się dzieje. Miejsce to nadrabiało za to fajną atmosferą i dobrym położeniem w centrum.
Wybraliśmy się pochodzić wieczorem po mieście, tu już wrażenia znacznie lepsze. Uderzający jest kontrast między bogatymi a biednymi ludźmi. Takie nagromadzenie Mercedesów, Range Roverów, Maserati w jednym miejscu chyba rzadko się zdarza. Nawet w Nowym Yorku nie widzieliśmy tylu ociekających dolarami aut jak tutaj. Szczególnie to kontrastuje ze starymi Ładami.


Bardzo pozytywne jest to że centrum miasta, z tymi Kremlami, Czerwonymi placami, pomnikami wszelkich Leninów i Marksów jest wyrwane jakby z innej epoki, żadnych reklam, billboardów i nachalnej komercji. Cerkwie ze złotymi kopułami kontrastowały z brzydkimi blokami kolejnych kopii Pałacu Kultury i Nauki znanego z naszej stolicy. Okazało się że Rosjanie mają takich siedem i nazywane są siedmioma siostrami Stalina. Trzeba przyznać że w tym względzie mają rozmach ;-)


Od lewej, Malwina, Kamil, Kasia i Maciek




Dzień drugi spędziliśmy podobnie, na włóczeniu sie po okolicy. Przyjemne jest móc chodzić wszędzie z piwem w ręku :-) taki mały powiew wolności ;-) No i strasznie mi przypadł do gustu kwas chlebowy. Reszta drużyny ma odmienne zdanie co do jego walorów smakowych. Oprócz tego byliśmy w jakimś wesołym miasteczku, które sprawiało wrażenie jakby było marną kopią czegoś z usa, wszystko stare i zużyte - ot taki urok tego miasta. Dzisiaj idziemy jeszcze odebrać bilety na stację, pojeździć trochę metrem i wypić trochę okolicznego Smirnoffa. Jutro ruszamy już koleją transyberyjską więc następny wpis zapewne dopiero pod koniec tygodnia znad Bajkału.
Do usłyszenia :-)