September 2009 Entries
Jak się podróżuje najgorszą klasą pociągów w Chinach, gdzie jest komunizm, zakupy i terakotowa armia...
Stare mury i morze turystów...
Co robią w parkach Chińczycy, opuszczamy Pekin...
Wielki Mur, ile się płaci za wejście a ile za zejście i dlaczego lepiej nie jeść w hutongach...
Podobno jedyną pewną rzeczą w świecie jest zmiana, tak więc i tu nastąpiło parę. Jako że wszystkie opisy ze zdjęciami zaczęły się dość wolno ładować postanowiłem że na głównej stronie zostaną tylko nagłówki a do poszczególnych artykułów będzie się przechodzić po kliknięciu na jego tytule.
Jak pewnie nie jest tajemnicą udało nam się już wrócić cało i szczęśliwie, teraz pozostało tylko nadgonienie relacji które z przyczyn technicznych niestety nie mogłby być umieszczane na bieżąco. Pozdrawiam wszystkich czytelników :-)
Dzień 1 w Pekinie - wizyta na placu Tiananmen, parku ZhongShan, uliczkach hutongów. Co można zjeść na patyku i największa atrakcja w Chinach...
Przeprawa przez granicę mongolsko - chińską, jak zostaliśmy sprzedani, dlaczego należy uważać co się mówi do Chińczyków przy zamawianiu jedzenia i dlaczego autobusy sypialne nie są fajne...
Jakich ludzi się spotyka w pociągu transyberyjskim, jak przejechać tanio mongolię, najbrzydsza stolica świata i Chuck Norris...
- Zobaczyłem Fern spacerującą po dworcu w Mongolii z uśmiechem od ucha do ucha, pytam się jej co się stało, a ona mi na to że cieszy się że jest wreszcie w tym miejscu, bo odkąd opuściła Rumunię najbardziej chciała właśnie tu przyjechać, że ludzie tu są tacy mili a ceny takie niskie. Dawno nie widziałem kogoś tak szczęśliwego. Przychodzi za chwilę Malwina która była w okoliczym sklepie i mówi jakie to okropne miejsce, że na zewnątrz są bandy Mongołów czekające tylko by na nas napaść i już chce stąd wyjeżdżać :-)
- Stoimy na ulicy w mieście granicznym Eerlan i...
Po ponad dwóch tygodniach podróży stwierdzam że przynajmniej dla mnie to co jest w turystyce najbardziej pociągające to nie zwiedzanie zabytków, muzeów, placów i bycie wożonym od jednego miejsca dojenia turystów do następnego. Bez zatopienie się w atmosferę danego miejsca, poznania mieszkających tam ludzi, zgubienia się między uliczkami, wysłuchania ich historii - to wszystko jest nic nie warte. To poznani po drodze ludzie, przeżyte przygody, wszystkie zabawne sytuacje i pokonane przeciwności najbardziej nam zapadną w pamięć. Bieganie nago po Syberyjskiej nocy polewając się zimną wodą z wiadra, przeprawa przez granicę z zabawnym Mongołem jego rozpadającym się Jeepem, ściemnianie Chinki na...
Irkuck, jezioro Bajkał, nowe znajomości, bania - czyli rosyjska sauna i dlaczego to dobrze że budząc się rano nie wiesz co Cię spotka wieczorem...
Odpowiedź na pytanie kiedy zaczyna się zima na Syberii, co można robić podczas czterech dni w pociągu, co babuszki mają w koszykach i Rosjanie którzy nie piją...