Komentarze
Dziwne bywają te powroty. Po przemierzeniu całego kontynentu człowiek wraca do swojego rodzimego kraju, chce kupić bilet na pociąg z Warszawy do Poznania i ma z tym większy problem niż w odległych krajach gdzie nie zna ani słowa w języku tubylców. Najpierw zamiast do Poznania dostaje bilet do Krakowa, później okazuje się że nie ma miejsc, i gdy w końcu po pół godziny wreszcie otrzymuje to co chciał zastanawia się jak to jest możliwe, że załatwianie przejazdów tam daleko zajmowało mu chwilę i odbywało się bez większych komplikacji. Może po prostu język nie jest żadna barierą a tylko ludzie i...
A co, warto się pokusić :-)
Ilość stref czasowych w których byliśmy: 8
Liczba zrobionych zdjęć: 8561
Liczba kilometrów przejechana pociągiem: 11000
Liczba godzin w pociągu: 180 h
Koszt wszystkich pociągów: 830 pln
Cena za 1km podróży pociągiem: 0,075 złotego
Liczba kilometrów autobusami: 1400
Liczba godzin w autobusach: 24 h
Koszt autobusów: 200 pln
Nocy w pociągach, autobusach sypialnych i samolocie: 13
Nocy w hostelach: 12
Ilość wypitego piwa: niezliczona
Ilość wylanego potu: hektolitry
Wrażenia niezapomniane - za resztę zapłacisz kartą Master Card :-)
Podobno jedyną pewną rzeczą w świecie jest zmiana, tak więc i tu nastąpiło parę. Jako że wszystkie opisy ze zdjęciami zaczęły się dość wolno ładować postanowiłem że na głównej stronie zostaną tylko nagłówki a do poszczególnych artykułów będzie się przechodzić po kliknięciu na jego tytule.
Jak pewnie nie jest tajemnicą udało nam się już wrócić cało i szczęśliwie, teraz pozostało tylko nadgonienie relacji które z przyczyn technicznych niestety nie mogłby być umieszczane na bieżąco. Pozdrawiam wszystkich czytelników :-)
- Zobaczyłem Fern spacerującą po dworcu w Mongolii z uśmiechem od ucha do ucha, pytam się jej co się stało, a ona mi na to że cieszy się że jest wreszcie w tym miejscu, bo odkąd opuściła Rumunię najbardziej chciała właśnie tu przyjechać, że ludzie tu są tacy mili a ceny takie niskie. Dawno nie widziałem kogoś tak szczęśliwego. Przychodzi za chwilę Malwina która była w okoliczym sklepie i mówi jakie to okropne miejsce, że na zewnątrz są bandy Mongołów czekające tylko by na nas napaść i już chce stąd wyjeżdżać :-)
- Stoimy na ulicy w mieście granicznym Eerlan i...
Po ponad dwóch tygodniach podróży stwierdzam że przynajmniej dla mnie to co jest w turystyce najbardziej pociągające to nie zwiedzanie zabytków, muzeów, placów i bycie wożonym od jednego miejsca dojenia turystów do następnego. Bez zatopienie się w atmosferę danego miejsca, poznania mieszkających tam ludzi, zgubienia się między uliczkami, wysłuchania ich historii - to wszystko jest nic nie warte. To poznani po drodze ludzie, przeżyte przygody, wszystkie zabawne sytuacje i pokonane przeciwności najbardziej nam zapadną w pamięć. Bieganie nago po Syberyjskiej nocy polewając się zimną wodą z wiadra, przeprawa przez granicę z zabawnym Mongołem jego rozpadającym się Jeepem, ściemnianie Chinki na...
Coś się kończy, coś się zaczyna.
Przez najbliższy miesiąc i trochę będę na nim umieszczał relację z naszej wyprawy. Mam nadzieję że pomoże to przyszłym podróżnikom, a może zachęci parę osób do podjęcia podobnej przygody. Gdyby nie inne blogi w internecie prawdopodobnie też byśmy się tej podróży nie podjęli, przynajmniej nie zajęłoby to nam 2 dni do momentu w którym powiedzieliśmy sobie - "jedziemy" :-)
To może parę faktów na początek:
Kto:
Dawid
Kasia - tzw. osoba z głową na karku, bez niej byśmy pewnie zginęli,
załatwi tanio nocleg i...